-No to śpimy na siodłach!-powiedziałam.Uśmiechnęłam się.Nagle przyszedł mój ojciec.
-Dziewczyny,mogłybyście wykąpać ciężarne klacze?Albo przynajmniej delikatnie polać je wodą chłodną ze szlauchu,bo jest taki upał,że ja sam nie wytrzymuję.Możecie to dla mnie zrobić?-spytał.
-Jasne.-powiedziałyśmy chórkiem i pobiegłyśmy po klacze.Ustawiłyśmy je rządkiem i lałyśmy je chłodną wodą.Konie najwyraźniej poczuły nijaką ulgę.
Paula?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz