Byłyśmy zmęczone.Napiłyśmy się wody.Przyszedł do nas Antonio Banderas.
-Dziewczyny.-zaczął.
-Słuchamy?-powiedziałyśmy chórkiem.
-Musicie się przyłożyć.Skaczecie jak pszczoła z kwiatka na kwiatek,a musicie skakać jak zajączki po łączce.-powiedział w dziwacznej przenośni.
-Ale i tak wam lepiej idzie niż na samym początku.-zaśmiał się.
-Mam takie pytanie.Możemy sobie zrobić przerwę?-zapytałam.Zrobił gest ręką pokazując z uśmiechem na drzwi na podwórko.Wyszłyśmy.
Paula?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz