poniedziałek, 2 czerwca 2014

Od Sandry C.D. Paula

-O nie.-powiedziałam.Nieopodal stał Huragan.Podeszłam bliżej,ale on się mnie wystraszył i odbiegł na bok.Nagle zobaczyłam jego krew cieknącą z piersi.Zabrałam go za kantar.
-Patrz,Huragan też się przyłączył!-burknęłam.
-Wiesz co?Zadzwonię do pani Sylwii.-powiedziałam i wykręciłam do niej numer.Po kilku minutach pani Sylwia przyszła na padok i z zaskoczeniem spojrzała na konie.
-Dobrze,że byłyście w pobliżu i zakończyłyście te bójkę,bo nie wiadomo co jeszcze by się stało waszym koniom.Od takich ogierów jak Star trzeba się trzymać z daleka.Równie dobrze mógł was zaatakować.-powiedziała,odsłuchując pierś Tornada.
-Która z was go przywiązała (chodzi o Stara)?-spytała po chwili.
-Ja.-odpowiedziałam.
-To dobrze że ci nic nie zrobił.Na szczęście w pobliżu nie było żadnych małych dzieci.-powiedziała.
Paula?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz