-A...-przytaknęłam.Zajęłam się zbieraniem jabłek.Stałam na drabinie,żeby zdjąć te najlepsze i najbardziej soczyste,czerwone jabłka.Nagle wszedł brat Pauli i powiedział:
-Cześć!-ja oczywiście się wystraszyłam i spadłam z tej durnej drabiny,lądując na jego rękach.Paula cicho chichotała.Byłam czerwona jak burak...
Paula?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz