Pobiegłam i chwyciłam Star'a za kantar.Odciągnęłam go szybko i poszłam po uwiąz,po czym przywiązałam go do płotu padoku.Poszłam do Pauli,która uspokajała Tornado.
-Przecież Tornado nigdy się tak nie zachowywał.Ten koń od Isabel jest jakiś stuknięty...-mruknęłam.-Nie rozumiem czemu go tak zaatakował...-dodałam.
Paula?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz