poniedziałek, 2 czerwca 2014

Od Sandry C.D. Paula

-Nie płacz.Będzie dobrze.-powiedziałam sama praktycznie płacząc.Po chwili podeszłam do Huragana,który stał bezczynnie.
-Mój biedaczku...-szepnęłam.Przytuliłam go i cmoknęłam w chrapy.
-Będzie dobrze.Nie pozwolę by ci się coś stało.-powiedziałam przez łzy.Nagle przybiegli nasi ojcowie.
-Co się stało?-spytał oszołomiony ojciec Pauli.
-Star zaatakował Tornada,a Huragan chciał mu pomóc i sam oberwał przez tego konia!-krzyknęłam.
Paula?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz