-Cześć
-Cześć
-Jak masz na imię?
-Jerome a ty?
-Magda a jak ma na imię twój koń?
-John a twój?
-Piorun
-Czekaj muszę zacząć jazdę bo John się wkurzy-zaśmialiśmy się
Zacząłem chwile stępować,kłusować ale na chwilę zszedłem bo jakiś koń zaczął biegać przez maneż powiedziałem do Johna:
-Czekaj tu na mnie!
Stał czekając.Kiedy złapałem go zaprowadziłem na padok. Magda powiedziała:
-Idziemy na koniach do lasu?
-Pewnie,że tak
John widać było,że się popisywał więc najechał na przeszkodę.Magda się śmiała a ja krzyknąłem:
-Zapomniałem mam zawody z ujeżdżania!
-Masz strój i wszystko do ujeżdżenia więc tam jedźmy
Kiedy tam dojechaliśmy na szczęście była moja kolej więc zacząłem pokaz:
Po kilku godz. wygrałem!
(Magda?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz