- Ja chyba wiem co się stało. Jest kilka powodów.- Powiedziałam wzięłam Toranada za kantar i poszłyśmy do płotu. Pokazałam Sandrze ślady podków na padoku na którym były faworyta, Blue Lady i Zamieć.
- To było moim zdaniem tak: Star chciał zabrać władzę nad stadem ogierów którą sprawował Tornado i wyzwał go na pojedynek. Ale stało się coś jeszcze Star zauważył klacze i przeskoczył na ich padok aby wcielić je do swojego haremu. Tornado przegnał go znów na stronę ogierów i zaczął walkę. A później to już wiadomo.- Powiedziałam. Wzięłam uwiąz i przypięłam go do kantara konia. Ogier ciężko dyszał a czasem słyszałam takie jakby charczenie.
- Sandra wiesz co? Wydaje mi się że Tornado charczy. Boję się że Star kopnął go z wielką siłą i płuca i mu coś uszkodził.- Powiedziałam.
Sandra?
Sandra?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz