- Dziewczyny teraz my pilnujemy koni a wy idźcie odebrać ciężarne klacze które przywieźli. Zaprowadźcie ja do reszty ale najpierw je oprowadźcie.
- Już idziemy.- Powiedziałam bez entuzjazmu. Poszłyśmy na dziedziniec i zobaczyłyśmy z 10 koniowozów.
- Cześć dziewczyny. Przywiozłem wam 20 koni ale w tym 7 ciężarnych klaczy.- Powiedział pan Rafał.
- Dziękujemy zaraz je wprowadzimy na wybieg.- Powiedziałam. Najpierw wyprowadził dwie klacze.
- To Carmen i Klara. Carmen to arab a Klara koń małopolski.- Powiedział i podał mi i Sandrze po jednej lonżce.
Po chwili wyprowadził znowu dwie klacze i powiedział:
- To Habanera folblut a ta to Cerera koń holsztyński. Podał nam lonże i teraz trzymaliśmy już po 2 konie.
Następne dwie też przedstawił i podał nam lonże.
- To Rossa folblut i Cyntia holsztyn.
- A ta to największa zadziora. Nie wiem czemu nazwali ją Dżuma.- Powiedział i podał mi lonżę.
- Zaraz wracamy tylko konie do karuzel przypniemy.- Powiedziałam. Poszłyśmy i przypięłyśmy je dwójkami do przegródek tylko Dżuma była sama. Wróciłyśmy do pana Rafała i zaczęłyśmy słuchać jego wykładów.
- No to słuchajcie mam dla was 14 ogierów wszystkie potulne jak baranki. No więc tak ta pierwsza dwójka to Krezus i Kastro holsztyny. Te dwa później to King i Kaszmir. King to folblut a Kaszmir arab. Później Azyl i Komancz perszerony. Następnie Brego i Aragorn claydsadle. Warro i Spartan to shire. A tu przed wami prosto z Indii koń razy marwari Sułtan i jego brat Szejk. I jeszcze tej samej rasy Kazam i Kapral.
- Są piękne.-Powiedziałam z jakim takim entuzjazmem. Wzięłyśmy je i zaprowadziłyśmy do karuzeli. Uwiązałyśmy je dwójkami. I ja zaproponowałam:
- Sandra idziemy nazbierać jabłek dla koni?
Sandra?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz