-Niestety,tak...-powiedziałam i ruszyłyśmy pędem na padok.Huragan właśnie bił się ze Starem.Wyglądało to jakby walka na śmierć i życie.
-Huragan!-wrzasnęłam.Wskoczyłam na padok.Star rozpędził się w moją stronę,natomiast Huragan prędko go dogonił i stanął przede mną odwrócony do mnie.Skulił uszy i starał się odpędzić Stara.
Paula?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz