Skinęłam głową.Po chwili przybiegła pani Sylwia i zaczęła badać Tornado.Na wszelki wypadek zbadała też Huragana i podała im jakieś zastrzyki.Podeszła do nas i zaczęła:
-Tornado ma złamane ścięgno i mocne stłuczenie nogi,natomiast Huragan ma coś z pęciną.-powiedziała.
-Odwiedzę was jeszcze jutro o 16:00 i zobaczymy co dalej.Cześć,dziewczyny.-powiedziała na pożegnanie i odeszła.
-Jak to Huragan ma coś z pęciną?!-wrzasnęłam
Paula?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz