- Dokładnie.- Potwierdziłam.
- Ale patrz: Co to będzie jak wszystkie w tym samym czasie będą się źrebiły?- Powiedziałam.
- A właśnie mój ojciec mówi że jutro jedziemy odwiedzić Artura w szpitalu. Ponoć miał szczęście że koń nie kopnął go mocniej bo by zapadł w śpiączkę.
Sandra?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz